Jak zamknąć popękane naczynka?

Posted on 14:32 by
Niejedna z nas na pewno boryka się z problemem popękanych naczynek krwionośnych. Najczęściej pojawiają się one na twarzy, dekolcie, udach, łydkach, ale także na ramionach czy plecach. Jako, że miałam okazję pracować dość długo na laserze medycznym, służącym do zamykania naczynek, chciałabym Wam napisać co myślę  o tym sposobie pozbycia się problemu. 


Skąd te brzydkie zmiany na skórze?
Naczynka krwionośne u jednych są słabsze, u innych mocniejsze i to czy mają skłonność do pękania, jest kwestią indywidualną.  Zazwyczaj osoby o bardzo jasnej karnacji, rudych lub blond włosach mają skórę cieńszą i bardziej narażoną na pękanie naczynek. Jednak nie jest to zależność, która sprawdza się w każdym przypadku. Kluczową rolę odgrywa genetyka. Jeżeli nasza mama, babcia lub inna osoba, która jest odpowiedzialna za nasze geny, ma kłopoty z krążeniem a przy tym ich naczynka są słabe, istnieje bardzo duże prawdopodobieństwo, że Ciebie też to spotka. Zazwyczaj uniknięcie tego problemu jest wręcz niemożliwe. 

Jak uniknąć pękania naczynek krwionośnych? 
Można spróbować uniknąć ich pękania lub zniwelować ich ilość, ale sposoby takie nigdy nie dają 100% gwarancji, że na naszej skórze nie ujrzymy tego niezbyt ładnego defektu. Istnieje kilka wskazówek, które podpowiadają jak dbać o siebie i skórę, aby w przynajmniej minimalny sposób ograniczyć powstawanie czerwonych pajączków. Po pierwsze chroń skórę- jeżeli masz ten problem na twarzy, to krem z filtrem, podkład z fotoprotekcją oraz wszelkie preparaty ochronne powinny być Twoimi najbliższymi przyjaciółmi. Trzeba pamiętać, że nie tylko słońce i gorące powietrze jest naszym wrogiem, ale również mróz i wiatr. W tym momencie makijaż odgrywa szczególną rolę. Podkład, który jest nakładany na twarz, tak naprawdę jest warstwą chroniącą buzię przed czynnikami zewnętrznymi. Lekarze wręcz sugerują, że osoby z cerą naczyniową powinni używać podkładów i pudrów. Nie dość, że przykryją zmiany, które już zdołały się pojawić na cerze to mogą zapobiec powstawaniu nowych. 
 Jeżeli chodzi o nogi, tutaj sprawa nie jest łatwa, bo jesteśmy zmuszeni używać ich codziennie do przemieszczania się, a tym samym są one narażone na obciążenia, które doprowadzają do pękania naczynek. Jedynym rozwiązaniem jest:
- zdrowa dieta, bogata w witaminę C, która uszczelnia naczynia (wszelkie owoce, cytrusy, świeże warzywa, soki)
-wysiłek fizyczny poprawiający krążenie, ale nie obciążający stawy
-relaks dla nóg po ciężkim dniu, polegający na unoszeniu ich np.opierając o ścianę
Sauna i gorące kąpiele nie są wskazane w tym stanie. Naczynka nie lubią ciepła, dlatego warto stosować na przemian ciepły i chłodny prysznic na wieczór, w celu pobudzenia krążenia i zwężenia naczyń. 

Sposoby na zamknięcie naczynek krwionośnych.
Sposobów jest kilka. Słyszy się o skleroterapii, elektrokoagulacji, IPL itp. Ja skupię się na laserowym zamykaniu teleangiektazji. Laser taki wytwarza wąską wiązkę światła, która w sposób termiczny uszkadza strukturę pajączka.
Dokładny opis leczenia popękanych naczynek opisuje bardzo dobrze opisuje strona internetowa https://www.tourmedica.pl/blog/usuwanie-pajaczkow-na-nogach-laserem/ <KLIK> . Możecie na niej znaleźć informację o tym, oraz o innych zabiegach z dziedziny medycyny i kosmetologii. Strona zawiera również wyszukiwarkę placówek, w których możecie się poddać zabiegom, nie tylko laserowego usuwania teleangiektazji.  W linku, który Wam podałam, znajduje się także krótki filmik, gdzie możecie obejrzeć jak przebiega taki zabieg. 
Generalnie laser medyczny daje bardzo dobre efekty zarówno w walce z naczynkami na twarzy jak i na nogach. Jednak należy pamiętać o tym, że naczynka na buzi są położone płycej, są zazwyczaj drobniejsze, mają węższą średnicę i to sprawia, że łatwiej je usunąć niż te na nogach.  Jeżeli zmiany są głębsze niż 3 mm od naskórka, laserowi ciężej do nich dotrzeć. Wszelkie "ładnie i mocno" czerwone pajączki, które pojawiły się w niedługim czasie na naszej skórze, są jak najbardziej możliwe do usunięcia. Im będziemy czekać dłużej i zwlekać z ich pozbyciem się, tym prawdopodobieństwo, że po leczeniu powrócą jest wyższe. Może też się okazać, że ich kolor zmienił się w fioletowy lub niebieski. Taki odcień mają zazwyczaj naczynka "stare". Te są praktycznie niemożliwe do usunięcia drogą lasera medycznego i należy pokazać je chirurgowi.  

Jak wygląda zabieg?
Długość zabiegu jest zależna od ilości zmian jakie posiada pacjent. Gdy ktoś posiada jedno, małe naczynko lub tzw. ciałko rubinowe, samo zamykanie może trwać kilka-kilkanaście sekund. Jeżeli jest to już tzw. drzewko, czyli naczynko, od którego odchodzą czerwone "odnóża" cały proces wydłuża się. 
Wizyta zawsze zaczyna się od konsultacji i przedstawienia przeciwwskazań. Dopiero po ich wykluczeniu można przejść od zabiegu. Bezwzględnymi przeciwwskazaniami oprócz ciąży, karmienia piersią, zażywania leków przeciwzakrzepowych, nowotworów itp. jest także świeża opalenizna. Należy więc pamiętać, aby ok.3 tygodnie przed poddaniem się zabiegowi, nie korzystać z solarium i naturalnych kąpieli słonecznych. 


Zdjęcia nie są moją własnością, ale mogę poręczyć, że właśnie tak to wygląda :)


Czy boli?
Myślę, że jest to kwestia indywidualna. Mnie bolało :) Ale miałam mnóstwo klientek, które twierdziły, że taki ból to nie ból. Myślę, że trafniej można to uczucie porównać do szczypania połączonego z gorącem. Czucie jest punktowe, gdyż laser medyczny działa idealnie na naczynko. Nie podrażnia skóry wokół niego. 

Jak skóra wygląda po?
Jest przede wszystkim zaczerwieniona, opuchnięta, wrażliwa, oparzona. To są normalne efekty zaraz po zabiegu i nie należy się ich bać. Można zakupić maść na oparzenia w aptece i smarować usunięte zmiany, aby zmniejszyć odczucie bólu.  Efekty zamykania pajączków widoczne są od razu po zabiegu (pomijając zaczerwienienie). Jednak należy pamiętać o tym, że proces gojenia jest długi. Może potrwać nawet do 4 tygodni. W tym czasie na miejscu zamkniętych teleangiektazji, można zaobserwować strupki, które znajdują się pod skórą. To też jest normalna i dobrze rokująca reakcja. Strupki po kilku tygodniach opuszczą naszą skórę, a na ich miejscu pojawi się piękna, zdrowa skóra.  Bardzo rzadko zdarza się to w przypadku zabiegu na twarzy, więc nie ma co się obawiać, że będziemy straszyć :) Generalnie skóra na twarzy szybciej się goi od tej na nogach. 

Powikłania po zabiegu ?
Oczywiście zdarzają się, ale naprawdę bardzo rzadko. Na szczęście w mojej dotychczasowej "karierze" kosmetologa nie miałam takich przypadków. Może nawet dojść do:
-trwałych przebarwień skóry poddanej działaniu wiązki laserowej
-zakrzepicy w żyłach
-uszkodzenia nerwów objawiające się zaburzeniami czucia skórnego
-nawrót zmian chorobowych w żyłach
No cóż, jest to inwazyjny zabieg i musimy być świadome, że wydarzyć się może wiele. Jednak podczas każdego innego zabiegu powikłania są możliwe. 
Z moich obserwacji mogę dodać, że może zdarzyć się, że na miejscu pękniętego naczynka, po zabiegu pojawia się delikatna blizna na skórze. Jednak z rozmowy z klientkami, widzę, że mała ledwie widoczna blizna z porównaniem do czerwonego "drzewka" jest naprawdę o wiele ładniejszym rozwiązaniem. 

Podsumowują: jako osoba, która wykonała takich zabiegów mnóstwo, zdecydowanie polecam :)
Tags :

2 komentarze: Leave Your Comments

  1. Robię ten zabieg zawsze wiosną i jesienią, bo moje naczynka na twarzy są bardzo wrażliwe i pękają jak szalone, pomimo stosowania kremów ochronnych. Jestem odporna na ból, ale trzeba przyznać - boli. Najbardziej w okolicach nosa. Czasami po tych zabiegach twarz mi tak puchła, że znikały nawet moje worki pod oczami :P Ale generalnie to również polecam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. no niestety skora po zabiegu nie wyglada radosnie

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz! :)