Kiss of fire

Posted on 23:35 by
Oto mój makijaż inspirowany lookiem Gwen Stefani <3
Kocie oko i czerwone usta. Czy może być bardziej uwodzicielsko? Do tego wachlarz rzęs od Red cherry nr 217. Jedne z najlepszych rzęs jakie miałam okazję nosić. Są genialne, mięciutkie, delikatne ale baaardzo długie i gęste więc tylko dla odważnych ;) Na ustach matowa pomadka Dose of colors- Kiss of fire. Bardzo serdecznie Wam ją polecam! Super trwała, piękne opakowanie, mocno nasycony kolor. Wadą jest aplikator, którym ciężko namalować idealnie równy kontur ust. Nieźle się przy tym napracowałam ;) Jednak pod względem trwałości przewyższa nowe matowe pomadki z Inglota i Golden rose. Na szczytach kości policzkowych nałożyłam rozświetlacz The balm- Mary lou. Kultowy- jednak ja dopiero teraz go dorwałam. Daje cudowny blask w kolorze jasnego złota <3 Podkład, który użyłam, to nowa wersja True Match z Loreal w najjaśniejszym odcieniu. Daje efekt pudrowego wykończenia. Tylko i wyłącznie polecam go dla osób z cerą normalną, ewentualnie delikatnie przetłuszczającą się. Może podkreślić suche skórki na skórze, pomimo, że w konsystencji jest bardzo lekki. Krycie ma dosyć dobre, jednak osoby z mocnymi przebarwieniami będą musiały poszukać czegoś mocniejszego. Minusem jak dla mnie jest zapach, który jest hmm.. chemiczny. Brwi podkreśliłam kredką z Essence blonde, którą używam od lat! Następnie do mocniejszego zaznaczenia brwi z pomocą przyszła mi pomada w żelu z Inglota. Długo nie mogłam się z nią zaprzyjaźnić. Bez wcześniejszego pomalowania brwi kredką, po użyciu Inglota miały one szaro-koperkowo-brązowy kolor :D W końcu znalazłam na nia sposób: najpierw kredka, później konturówka w żelu Inglot i brwi wręcz idealne :) Cienie, które użyłam do wykonania tego makijażu pochodzą z paletki Naked3 od Urban Decay. Dobra pigmentacja i trwałość, jednak w moim przypadku podczas aplikacji delikatnie się osypują. Ale nie takie przeciwności losu pokonałam ;))








Kosmetyki:
podkład- Loreal true match
puder sypki transparentny- Secret loose powder
korektor pod oczy- Catrice liquid nr 010
baza pod cienie- Inglot
cienie do powiek- Urban decay Naked3
czarny cień do powiek- Zoeva naturally yours
cielista kredka- korektor w kredce Wibo
tusz do rzęs- Wibo growing lashes
sztuczne rzęsy- Red cherry nr 217
eyeliner- Golden rose black&black
kredka do brwi- Essence blonde
pomadka do brwi- Inglot nr 13
róż- The balm houndstooth
rozświetlacz- The balm mary lou
bronzer- Vita liberata puder mineralny
konturowanie na mokro- Kobo
pomadka- Dose of colors - kiss of fire + efekt ombre daje czarna kredka do oczu z Inglota




Tags :

12 komentarzy: Leave Your Comments

  1. Makijaż zdecydowanie przyciągający uwagę :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Uwielbiam Gwen i myślę, że makijaż jaki zrobiłaś w 100 % do niej pasuje.

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękny, świetnie pasuje do tego typu urody.

    OdpowiedzUsuń
  4. uuuuuu panie <3 Co za boski look !

    OdpowiedzUsuń
  5. Chciałabym potrafić stworzyć takie cudo. Przepięknie podkreśla oczy ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. co tu dużo pisać...makijaż jest przepiękny:)

    http://fashionmakeup-czarnulaxyz.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. Super !!!!
    Jestem
    Pod wrażeniem
    Idę na ślub we wrześniu i moim
    Marzeniem byłoba metamorfoza przy pomocy stworzonego przez Panią makijażu ale ślub poza Krakowem
    :( następnym
    Rezem
    Pięknie !!!!

    OdpowiedzUsuń
  8. Śledzę Twojego bloga od dłuższego czasu, bardzo inspirujesz.

    Zapraszam do mnie ;D myślę że też coś Cię zainteresuje m.in post olejowaniu włosów o zastosowaniu oleju koksowego, pomysły na prezent, czy inspiracje na tatuaż.
    zapraszam : http://www.projekt-blondynka.blogspot.com

    Serdecznie pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  9. Wyglądasz nieziemsko! Faktycznie widać tutaj inspirację Gwen :) Powiedz mi, bo przejrzałam twojego bloga i nie znalazłam takiego makijażu – ty zajmujesz się makijażami imprezowymi, prawda? Bo do mnie bardziej by pasował makijaż „naturalny”, delikatniejszy. Głównie bez szminki, ale z lekkim cieniem do powiek. Przegapiłam gdzieś, czy może jeszcze nie napisałaś takiej notki? :) Nie mogę przesadzać, bo pracuję w dam-wid i niekoniecznie bym się dobrze w pracy czuła w kolorowych powiekach… Chociaż jakbyś dała taką lżejszą wersję, to czemu nie :) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz! :)